• Wpisów:11
  • Średnio co: 91 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 11:17
  • Licznik odwiedzin:4 962 / 1097 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Witajcie ! Napisałam pierwszą cześć opowiadania .Trochę mi nie wyszło tak jak chciałam ,ale następna część będzie lepsza Miłego czytania
Postacie :
Selena Woods (18l) nieśmiała brunetka o błękitnych oczach .Jej przyjaciółką jest Clary .Chodzi do szkoły muzycznej .Diego jest jej chłopakiem .Jest dla niej bardzo ważny ,niestety czasami boi się pokazywać swoich uczuć .

Clary Hunderson (18l) przebojowa i pewna siebie dziewczyna o włoskich korzeniach.Potrafi poderwać każdego chłopaka .Ukrywa to że w głębi serca jest bardzo wrażliwa .Czuje coś do chłopaka Seleny .

Diego Castillo (19l) –przystojny brunet o wyrazistych rysach .Zna Sel ,odkad w pierwszy dzień szkoły oblała go sokiem pomarańczowym .Mimo niezbyt miłych okolicznosci poznania ,bardzo się zaprzyjaźnili .Jest z nią ,tylko dlatego ponieważ tego chce jego ojciec .Marzy o tym żeby Clary zwróciła na niego uwagę .

Liam West (18l) pogodny blondyn o pięknym uśmiechu .Nowy uczeń w szkole .Poznaje Clary na lotnisku .Przypadkowo spotykają się na plaży podczas wakacji .Nie ulega jednak jej urokowi ,ponieważ w jego sercu nadal jest dziewczyna z dzieciństwa.

70 Selenę jak codzień obudził nieznośny budzik.Po porannej toalecie i nałożeniu nowych ubrań wybiegła z domu ,w obawie że znów się spóźni na lekcje.Gdy zbliżała się ku budynkowi zauważyła idącą w jej stronę Clary.
-Selena ! Nareszcie jesteś .Ile można na ciebie czekać.-wykrzyknęła i z frustracją wymachiwała rękoma.
-Przepraszam .Zaspałam -zaczęła się tłumaczyć przyjaciółce .Nie dodała że to przez sen ,który przypominał jej wspomnienie z dzieciństwa .Dobrze ją znała i wiedziała że nie będzie tym zainteresowana
-Dobrze ,lepiej już chodźmy –rzuciła krótko i obróciła się na pięcie.Weszły do klasy ostatnie ,co nie było zbyt wielką niespodzianką. Po chwili na środku Sali stanęła nauczycielka i nowy uczeń.
-Dzień dobry klaso ! Od dzisiaj macie nowego kolegę .To jest Liam West .Przeprowadził się tu z Chicago. – zaskrzeczała.
Wszystkie oczy zwrócone były na wysokiego blondyna ,a po ciele Seleny przebiegł dziwny dreszcz .
Po lekcji Clary pociągnęła dziewczynę do szatni .Gdy tylko znaleźli się z daleka od niechcianych gapiów i słuchaczy wyszeptała :
-Nie uwierzysz ! To ten chłopak o którym ci tyle opowiadałam.
Źrenice Sel rozszerzyły się ,a w sercu poczuła ukłucie zazdrości .
-Chodź poznam cię z nim – powiedziała z entuzjazmem i błyskiem w oczach.
-Clary ,to nie jest najlepszy pomysł – rzekła .
-No chodź ,nie daj się prosić –nalegała ,ciągnąc ją za rękę .Ostatecznie brunetka zgodziła się .
Zobaczyły go na stołówce .Clary podeszła pierwsza i zagadnęła :
-Hej Liam ! Pamiętasz mnie ?
Przystojniak spojrzał na dziewczynę ,mierząc ją wzrokiem od stóp do głów .Po chwili na jego twarzy pojawił się uśmiech ,który wiele dziewczyn mógłby przyprawić o drżenie serca.
-Ach ,Poznaliśmy się na wakacjach .Clary ,tak ? – powiedział aksamitnym głosem
-Tak ,a to moja przyjaciółka Selena –dodała
Chłopak zaniemówił i wpatrywał się w nastolatkę z uporem maniaka .Widać było że próbuje sobie coś usilnie przypomnieć.
-Czeeść .Jestem Liam – wykrztusił po chwili .
-Miło mi cię poznać .Mów mi Sel –odparła nieco zawstydzona .
Ona także miała wrażenie że gdzieś się już spotkali .
-Przepraszam ,muszę już iść do szkoły muzycznej – powiedziała niespokojnie patrząc na przyjaciółkę.
Clary już otworzyła usta ,aby wygłosić mowę o tym jak bardzo Sel zaniedbuje ich przyjaźń.
Uprzedził ją jednak Liam
-Pójdę z tobą ,też się do niej zapisałem – rzekł i gwałtownie wstał od stolika.
W oczach Clary nie mal można było dostrzec iskierki zazdrości .Natomiast Selena poczuła się zmieszna ,ale zgodziła się ,sama nie wiedząc dlaczego .Całą drogę pokonali w milczeniu .Żadne z nich nie wiedziało jak rozpocząć rozmowę .Po chwili weszli do szkoły.
-Sel ! –usłyszeli wołanie.
Nagle przybiegł do nich hiszpan Diego – chłopak dziewczyny.
-Hej kochanie – zbliżył się do niej i pocałował ją w policzek ,nie zwracjac uwagi na towarzyszacego jej nieznajomego.
-Diego ,poznaj .To jest Liam – powiedziała zakłopotana ,tak czułym przywitaniem.
-O cześć – rzekł chłopak i podał mu dłoń. Następnie pospiesznie dodał :
-Wołają cię na scenę .Miałaś zaprezentować jakąś piosenkę .
-Ok. ,biegnę do garderoby – powiedziała i pobiegła w kierunku garderoby .
Po 10 minutach staneła na drewnianej scenie ,zupełnie odminiona .
Liam nie widział już nieśmiałej nastolatki ,tylko pewną siebie kobietę .Zaczęła grać muzyka ,a z ust Sel wydobywały się dźwięki piosenki ,,Love will remember ‘’

Chłopak był oczarowany jej głosem i tak pieknymi słowami .Jeszcze bardziej zdziwił go fakt że podczas refrenu zaczeły płynąć łzy .
Następnego dnia dziewczyna skupiona był nad kolejnym tekstem .Z rozmyślań wyrwał ją dźwięk sms-a.Spojrzała na wyświetlacz :
Hej ! Pójdziesz ze mną na gorące kakao do kawiarni ?.Będe czekać na ciebie w parku .
Liam
Ps : Mam twój numer od Clary 
Przeczytała treść wiadomosci dwa razy i wciąż nie mogła rozgryść tego chłopaka.Dopiero się poznali a on już zaprasza ją na randkę . Przecież nie może się umówić z ,,celem’’ Clary . Zaraz ,ale przecież ona nigdy nie mówiła że chce aby byli razem. Selena nagle poczuła że ma ochotę napić się czegoś ciepłego .Szybko rozczesała włosy i nałożyła delikatny make-up .Na koniec ubrała ciepłą ,granatową kurtkę. Gdy znalazła się w miejscowym parku ,zobaczyła przed sobą całujących się Clary i Diego .Nie potrafiła się ruszyć ,chciała krzyczeć ,ale głos uwiązł jej w gradle .Zamiast tego osuneła się na ziemię ,a po jej policzkach popłynęły łzy .Dlaczego on jej to zrobił ? Wtem zakochani zauważyli ją i gwałtownie się od siebie odsuneli ,mając nadzieję że Sel nie potraktuje tego poważnie. Z ust przyłapanych wydobywały się pojedyncze zwroty typu ,,Przpraszam ‘’
Ona tylko spojrzała na nich błagalnym wzrokiem i spytała : Dlaczego ? Poczuła się okropnie samotna ,zdradzona przez dwoje ważnych w jej życiu ludzi.
Wtem znikąd pojawił się Liam i wymierzył cios w twarz byłemu chłopakowi Sel .Po chwili podbiegł do Sel i podnosząc ją ,przytulił ją do siebie .Ta bez oporów ,objęła go rękami . Czuła się tak bezpiecznie ,chciała tak trwać z nim na zawsze .Z ust chłopaka wydobywały się słowa :
-Już dobrze .Nie pozwole cię skrzywdzić .
Nagle z szyii dziewczyny spadł naszyjnik .Liam zaskoczony podniósł go i zobczył że to połówka serca .Selena spojrzała na niego pytająco .
- Gdy miałam 7 lat ,podczas wakacji spotkałam chłopaka w moim wieku .Bardzo się polubiliśmy ,nie potrafiliśmy się rozstać .Na pozegnanie dał mi połowkę naszyjnika ,drugą wziął on – powiedziała .Liam spojrzał jej głęboko w oczy ,tak jakby chciał zobaczyć jej wnętrze .Powoli wyjął z kieszeni małe zawiniątko .Była to druga połówka serca…

  • awatar sαℓℓy: ooooo <3 Jakie kochane *o* mega ♥ ♥ ♥!
  • awatar Gość: Czekamy na następne części ! :*
  • awatar muzungu2: nie mogę się doczekać C. D…. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Cześć kochani ! Dziękuję za miłe komentarze pod moim opowiadaniem .Jestem na etapie pierwowzoru kolejnego opowiadania ,tym razem fikcyjnego . Mogę wam tylko powiedzieć że będzie nosiło tytuł ,,Miłość z dzieciństwa ''.Oglądałam dzisiaj świetny film ,,Zostań jeśli kochasz '' .Opowiada o nastoletniej Mii Hall ,która ponad wszystko uwielbia grać na wiolonczeli .Zakochuje się w liderze zespołu rockowego Adamie .Młodych połącza silne uczucie .Niestety dziewczyna wraz z rodziną ulega wypadkowi .Jej rodzice i brat giną .Ona sama zostaje uwięziona pomiędzy życiem a śmiercią.Przypomina sobie wszystkie momenty.Poruszający jest moment w którym Adam trwa przy jej łóżku i błaga by została ,dla niego i dla ludzi którzy ją kochają .
Płakałam jak małe dziecko .Ten niesamowity film zawiera w sobie momenty komiczne ,romantyczne i tragiczne .Zupełnie nie zgadzam się z opiniami użytkowników na filmwebie .Uważam że aktorzy świetnie odtworzyli swoje role i byli bardzo wiarygodni.
link do filmu : http://www.cda.pl/video/155775ea/Zostan-Jesli-Kochasz---If-I-Stay-2014-Lektor-PL





Jakie macie plany na świąteczny seans ? Ja oczywiście jak zwykle oglądam z rodziną Kevina .Bez niego nie wyobrażam sobie świat.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Witajcie ! Uff wreszcie skończyłam pomagać mamie w robieniu ,,uszek '' do barszczu
Mam dla was niespodziankę Miałam tego nie publikować ..ale ok Oto opowiadanie My story
Ps :Imiona w opowiadaniu oprócz mojego są zmienione.
Jestem Lena .Uczęszczam do ostatniej klasy gimnazjum .Mam włosy koloru blond i zielone oczy .Uwielbiam spędzać czas czytając książki ,z wątkami miłosnymi .We wszystkim co robię ,wpiera mnie moja najlpsza przyjaciółka Alexa .Jestem wrażliwą i sentymentalną dziewczyną .Nie zapominam krzywd ,które są mi wyrządzane . Bywam niemiła ,ale tylko wtedy ,gdy mam powód .Panicznie boję się ciemności .Uwielbiam osoby ,do których mam zaufanie i mogę swobodnie z nimi rozmawiać .Śpiew jest najlepszą dla mnie fromą wyrażania emocji . Uwielbiam ,gdy ktoś mnie przytula .Moja historia zaczyna się 2 września 2011 roku .Wtedy poznałam Jego ,chłopaka w który się prawdziwie bez pamięci zakochałam .To uczucie spadło na mnie jak grom z jasnego nieba .Miał na imię Max i był blondynem o niebieskich oczach Traktował mnie jak koleżanką ,nie unikał ,nawet był dla mnie miły .Czego nie mogę powiedzieć o sobie .Traktowałam go jak intruza ,dawałam mu jasno do zrozumienia że za nim nie przepadam .Jeśli mogę powiedzieć że żałowałam czegoś w moim życiu to właśnie tego .Chodziliśmy razem do szóstej klasy ,a teraz nawet trafiliśmy do jednego gimnazjum i do tej samej klasy .Trudno ,mi ukrywać co do niego czuje ,ale nie mogę inaczej .Ostatnio na języku angielskim w tym samym czasie spojrzeliśmy sobie w oczy .To było magiczne ,ale automatycznie i szybkim ruchem skierowałam wzrok na stronicę książki .Teraz piszę do niego list ,może prosty i protekcjonalny ale szczery .Mam nadzieje że kiedyś go przeczyta.

Mój drogi M.



Wykorzystuję tę wolną chwile i wylewam z siebie te ciążące na mym sercu emocje.

Piszę do Ciebie ten list, gdyż nie potrafię tak dalej żyć, żyć tak blisko Ciebie, lecz tak bardzo daleko.

To , co czuję do Ciebie od kilku długich lat wyczerpuje mnie psychicznie, powoduje nieustający ból.

Tak, ból. Każdy Twój uśmiech, każde wypowiedziane słowo Twoim cudownym głosem, boli.

Zapewne czytając ten list, zapytasz : "Dlaczego?" , więc odpowiem.

Darzę Cię uczuciem, które między nami nie powinno nigdy zaistnieć, a nawet nie powinniśmy o tym myśleć. Jest to uczucie, które nie jest przeznaczone dla nas.

Każdego dnia budzę się z nadzieją, że wygasło, lecz nadal jest tak samo - miłość do Ciebie wzrasta jeszcze bardziej.

Od kilku lat cierpię na bezsenność. Nie potrafię zasnąć, bo myślę o Tobie, o tym irracjonalnym przeżyciu.

Każdego dnia, minuta za minutą, godzina za godziną, emocje zbierają się we mnie , czekając na odpowiedni moment, aby tylko wyjść na światło dzienne.

Noc - odpowiednia pora na wyładowanie się , pora aby uwolnić swe ciało od zmartwień, od tych koszmarnych myśli.

Tak, moje życie jest wielkim cierpieniem. Nie mogę patrzeć jak każdego dnia widzę tę ciemnowłosą dziewczynę u Twego boku .Angie ,aż samo imię przyprawia mnie o mdłości.

Wiele razy w mojej głowie pojawiały się cudowne wizje NAS - siedzących na pięknej łące, nachylasz się nade mną składając na mych ustach namiętny pocałunek, a ja mogę poczuć Twoje delikatne i miękkie usta na swoich.

Gdy udaje mi się zasnąć, zawsze śnisz mi się TY, tulący mnie do siebie, szepczący do ucha miłe słówka, zapewniające o Twej miłości.

Niestety po przebudzeniu zawsze ogarnia mnie to okropne uczucie zawiści. To tylko sen.

Ukochany, to może być dla Ciebie szok, ale już nie moge tak dłużej. Twoja obecność mnie dogłębnie rani moje serce ,jak tyiące wbijających się drzazg.

Pamiętam pewną naszą rozmowę, powiedziałeś wtedy "Twoje szczęście jest moim szczęściem", odpowiedź była krótka "Wzajemnie", jednak nie jestem w stanie odwzajemnić Twego szczęścia.

Ty masz tę drugą połówkę, z która dzielisz każdą swą wolną chwilę, cieszysz się życiem. Moją połówką jesteś Ty, ale nie jest nam dane bycie ze sobą.

Wiem , a także widzę, że jesteś bardzo szczęśliwy, dlatego usunę sie z Twego życia.

Nie mogę patrzeć na to jak bardzo jesteście w sobie zakochani, jak jest Wam ze sobą dobrze, dlatego muszę odejść.

Od czasu, gdy moja świadomość zrozumiała te jakże nienormalne uczucie, moje wnętrze zmieniło się nie do poznania, powodując widoczne skutki w wyglądzie zewnętrznym . Zaczerwienione oczy oraz worki pod nimi od niewyspania i brak tej iskierki w oczach.

Nikt nie zauważył mojej zmiany, prawda ? Lata praktyki Mój Ukochany.Nawet moje przyjaciółki rzadko to zauważają .Nawet jeśli na mojej twarzy gości uśmiech ,moja dusza płacze.

Od kilku lat ukrywam wszystkie swe emocje. Jak to mówią "dobra mina do złej gry".

Zbliżam się do końca tego listu. Wiem, że każde zapisane tutaj słowo będzie dla Ciebie szokiem, ale pamiętaj, KOCHAM CIĘ I TAK ZOSTANIE JUŻ NA WIEKI.

Ta miłość mnie zabija, a ja nie potrafię jej zgasić.

To były cudowne 4 lata ,kiedy mogłam codziennie ukradkiem patrzeć w twoje oczy .Jednak ,to już koniec ,być może nie zobaczymy się już nigdy .

Na zawsze tylko twoja koleżanka z klasy .

Tak ,to moja historia .Wydaje się być banalna i idiotyczna .Jednak powodowane jest to tym że życie bywa pokrte cierniami bólu i nieszczęścia .Łatwo można powiedzieć ,że zapomnę .Nie ,ja tak łatwo nie zapominam . Ja po prostu usuwam się w cień i nie robię zamieszania .Jestem jedną z miliarda nieszczęsliwie zakochanych nastolatek i tak już pozostanie.Wszystko co do tej pory robiłam ,było dla niego .Był znaczeniem mojego nudnego ,kruchego życia.Teraz jest rysą w moich wspomnieniach .

Nieprawda,że czas leczy rany i zaciera ślady.
Może tylko łagodzi przykrywając wszystko osadem kolejnych przeżyć i zdarzeń.
Ale to, co kiedyś bolało,
w każdej chwili jest gotowe
przebić się na wierzch i dopaść.
Nie trzeba wiele,
żeby przywołać dawne strachy i zmory.
Gdyby nawet trwały w ukryciu,
zepchnięte na samo dno,
to przecież gniją gdzieś tam,
na spodzie,
i zatruwają duszę,
zawsze pozostawiając jakiś ślad - w twarzy,
w ruchach,
w spojrzeniu -
tworzą bariery psychiczne,
kompleksy.
  • awatar ikons: Piękne!.<3 Wzruszająca,zwłaszcza ten gif.:( Kocham to!!.<3
  • awatar PerfectLook<3: opowiadanie bardzo wzruszające i szczere. myślę że powinnaś powiedzieć temu chłopakowi prawdę, dać ten list to będzie trudne ale przynajmniej on się dowie i może wszystko się odwróci może wam się uda
  • awatar aniapol: ... To opowiadanie ,no cóż tak bardzo mnie wzruszyło.Ten list.Pięknie to napisałaś <3 Wspaniałe! No ja nie mogę ,to było GENIALNE. Tak chętnie czytałabym dalej <3 Mimo ,że to na pewno okropne uczucie tak patrzeć na swoja miłość szczęśliwą z kimś innym.Współczuję Ci bardzo i życzę szczęścia.Może optymalnej odmiany losu. Ta opowieść bardzo mnie zafascynowała. Uwielbiam ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
Hejo ! Przybywam xd .Mieliśmy dzisiaj w szkole wigilię klasową .Było całkiem spoko .Po raz pierwszy od trzech lat ,nie było takiego podziału.Dzieliliśmy się opłatkiem ,śpiewaliśmy kolędy ,składaliśmy życzenia.Jej nie wiem jak wytrzymam bez moich przyjaciółek przez ten wolny czas. Będę tęsknić .Nie mogę sobie tego wyobrazić że to ostatnie nasze święta w gimnazjum ,a potem liceum .Nie wyobrażam siebie otoczonej innymi ludźmi .Niedługo pojawi się jakieś opowiadanko .Na razie nie mam weny ,no i jutro będę pomagać mamie.

Nutka na dziś to Give me love








Niektórych tęsknot nie da się ukoić.
O pewnych rzeczach nie sposób zapomnieć.
Niektóre przeżycia zostawiają
w nas ślady na zawsze.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Cześć wszystkim Przepraszam za moją nieobecność .
Wpis będzie krótki ponieważ muszę się uczyć na test z matmy
Na ulicach już czuć świąteczny klimat .Dla mnie eksplozja świąteczna nastąpi gdy tylko jutro opuszczę mury szkoły xd
Przybija mnie to że są marne szanse na to że spadnie śnieg .No ,ale nie ma co snuć pesymistycznych myśli.Za chwilę muszę lecieć ubrać choinkę Kocham to robić

i słodziaczek dla was *o*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Siemka Jutro nie pojawi się wpis ,bo jadę z klasą do kina na film ,,Igrzyska śmierci :Kosogłos '' Dzisiaj tak jak obiecałam prezentuję wam moje opowiadanie
--------------------------------------------------
,,Angel ''
Jestem jak kwiat ........ Tak łatwo mnie zranić. Jestem jak motyl. Tak trudno mnie złapać. Jestem jak nadzieja. Tak łatwo mnie stracić. Jestem jak wiatr. Tak trudno mnie zatrzymać. Jestem jak kropla deszczu. Żyję chwilą.

Te słowa idealnie opisywały Isabellę ,16 letnią uczennicę pobliskiego liceum . Była niezwykłą dziewczyną o anielskiej twarzy i błękitnych oczach .Miała długie ,proste blond włosy ,które lekko okalały jej twarz . W szkole nie była jedną z tych dziewczyn ,którym zależy na popularności .Wolała trzymać się z ubocza i nie rzucać się w oczy .Gdy miała 10 lat ,zginął jej najlepszy przyjaciel .Dla dopiero dorastającej Belli ,to był cios z którego nie mogła się otrząsnąć . Podczas snu ,w jej głowie zawsze brzmiał głos Jamieg’o ,, Zawsze będę przy tobie .Niedługo się zobaczymy ‘’Bagatelizowała to ,gdyż jej mama poradziła jej by o nim zapomniała . Jak mogłaby go zapomnieć ? Te radosne piwne oczy i szczery uśmiech . Postanowiła że nigdy nie pozwoli sobie wymazać go z serca .Codziennie modliła się o spokój jego duszy ,bo to przynosiło jej ukojenie i poczucie bliskości .

Tego dnia siedziała na ławce w opustoszałym parku przeczesując palcami swoje blond włosy, które lekko opadały na jej kurtkę. Wyciągnęła z torebki jedną ze swoich ulubionych książek, którą z niewiadomych przyczyn lubiła nosić przy sobie. Rozejrzała się kilkakrotnie wokół siebie, otworzyła ulubiony fragment i przeczytała : Poza tym jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada cicho na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy.’’

Nagle zauważyła że zaczyna padać śnieg .Uśmiechnęła się sama do siebie ,uwielbiała zimę .

Zawsze wydawała jej się taka magiczna ,gdy była mała wyobrażała sobie że to anielski puch strzepywany z chmur . Rozpromieniła się przypominając sobie tę myśl i spojrzała w niebo. Zerknęła na zegarek 16 0 .Muszę już iść –pomyślała i ruszyła w stronę skrzyżowania dróg .

Rozmyślała o zbliżającej się zabawie szkolnej . Zasmuciła się uświadamiając sobie że nie ma partnera . Jej przyjaciółki mają troskliwych chłopaków ,a ona nie ma nikogo .

Nie podejrzewała że idzie prosto pod koła rozpędzonego samochodu .Gdy kątem oka zorientowała co się dzieje ,skamieniała z przerażenia ,zamykając oczy .Nagle poczuła ,że ktoś popycha ją na drugą stronę. Ocknęła się na chodniku ,cała i zdrowa .Usłyszała nad sobą głos :

-Wszystko w porządku ? – ujrzała chłopaka w jej wieku .Miał brazowe ,wyraziste oczy z długimi rzęsami i wyglądał tak jak …Jamie !!!

-Tak ,to znaczy …nie .Kim jesteś ? – dziewczyna była przerażona ,nie wiedziała co ma o tym myśleć .

- Justin a ty ? – posłał jej troskliwy uśmiech ,a jednocześnie wydawał się być zaniepokojony .

- Isabella ,ale mówią na mnie Bella – wydukała ,wciąż zaciekle się w niego wpatrywała .

-Miło mi – odparł i podał dłoń ,pomagając jej wstać. – Chcesz żebym cię odprowadził do domu ? –zapytał

- To nie będzie konieczne ,dziękuję za uratowanie życia . Muszę już iść .Może się jeszcze zobaczymy – bąknęła ,choć gdyby nie była w takim szoku z pewnością dziękowała by mu ponad dziesięć razy .

Następnego dnia ,obudził ją dźwięk budzika . Czas do szkoły .Wygramoliła się z łóżka ,przetarła oczy .Usiłowała sobie przypomnieć czy to co wydarzyło się wczoraj ,to był sen czy jawa . Ubrała swoją ulubioną bluzkę z kołnierzykiem i granatowe jeansy .Włosy związała w zgrabną kitkę .Dwa kosmyki puściła wolno ,lubiła delikatny nie ład .Spakowała swoje rzeczy do szkoły .Nagle coś ją tkneło ,na dnie plecaka zauważyła białe ,duże puszyste pióro .Przemknęła jej myśl ,że to jakiś ptak zgubił je na chodniku . Jednak ono delikatnie błyszczało ,jakby było posypane złotym brokatem . Była w szoku ,z odrętwienia wyrwało ją wołanie mamy .

- Bells ,już późno .Musisz się pośpieszyć ,bo nie zdążysz na lekcję .

Nastolatka szybko schowała pióro do szkatułki ,które dostała na urodziny .

Lekcje rozpoczęły się punkt 8 . Pani Brown po krótkim ,,Dzień dobry ‘’ powiedziała :

- Mamy dzisiaj przyjemność powitać nowego ucznia w naszej klasie .Zapraszamy – zawołała

Do klasy wszedł ON . Bellę poczuła ucisk w gardle ,oczywiście swoim zachowaniem nie zwróciła uwagi wychowawczyni .Postanowiła że będzie udawać że widzi go po raz pierwszy .

- Cześć ! Jestem Justin Taylor . Przeprowadziłem się niedawno z rodzicami .Mieszkam ulicę stąd .Interesuję się muzyką i motoryzacją .Uwielbiam także literaturę.- powiedział ,wzbudzając zaciekawienie klasy .

- Witamy cię ! Proszę ,usiądź w 3 ławce ,obok Isabelli – poinformowała ,uśmiechając się z przekąsem .

Serce nastolatki biło w zawrotnym tempie ,gdy Jus stanał obok niej .

-Cześć –szpepnął cicho

- Hej –odpowiedziała ledwo słyszalnie wbijając wzrok w zeszyt i lekko się rumieniąc .

Bella miała wrażenie ,jakby ta lekcja trwała wieki .Gdy zadzwonił dzwonek ,szybko zebrała się do wyjścia .Zatrzymała ją wychowawczyni

-Isabello ,z tego co widzę masz kiepskie oceny z matematyki .Sądze że powinien ktoś ci pomóc .Moze poprosisz kolegę z klasy ,aby wyjaśnił ci zaległy materiał – w jej ustach brzmiało to jak wyrok .Dziewczyna zbladła ,chciała coś powiedzieć ,ale usłyszała głos Justina .

-Ja mogę pomóc proszę panią .Świetnie radzę sobie z matematyką – powiedział entuzjastycznie .

Pani Brown uśmiechnęła się i dodała : - Widzisz Isabello ,Justin ci pomoże .Możecie iść .-

Nastolatka przytaknęła i pośpiesznie wyszła z klasy .

Następne lekcje minęły bez zbędnych niespodzianek . Po raz pierwszy cieszyła się że wychodzi ze szkoły . Przeszła ,już spory kawałek ,gdy do jej uszu dobiegł dźwięk biegnącej osoby .Obróciła się i zobaczyła JEGO .

- Hej ! To kiedy się spotykamy na korkach ? – zapytał zdyszany .Dopiero teraz dostrzegła że był w świetnej kondycji .

-Ym może u mnie ,dzisiaj .- odpowiedziała po długim namyśle.

- Zgoda ,to idziemy –powiedział ,gładząc rozwianą czuprynę .

Godzinę póżniej siedzieli w jej pokoju a chłopak ,próbował jej wyjaśnić regułę matematyczną .

-Więc dowolnym trójkącie na płaszczyźnie, kwadrat długości dowolnego boku jest równy sumie kwadratów długości pozostałych boków, pomniejszonej o podwojony iloczyn długości tych boków i cosinusa kąta zawartego między nimi tak ? – zapytała dziewczyna ,zachwycona tym że wreszcie zaczyna rozumieć .

- Zgadza się ,brawo – odpowiedział ,dodając po zastanowieniu –Zrobiłabyś coś dla mnie ?

-Co ? –zapytała lekko zaniepokojona ,zmianą wyrazu twarzy Jusa .

- Uśmiechnij się .Widziałem cię wtedy w parku .Usiłowałaś złapać płatki śniegu .Tak pięknie się uśmiechałaś – powiedział ,patrząc jej w oczy .

Po raz pierwszy Isa poczuła się wyjątkowa .Nikt jeszcze nie powiedział jej takiego komplementu .Chcąc nie chcąc naprawdę poczuła się szczęśliwa i jej kąciki nieśmiało uniosły się w delikatnym uśmiechu .

Z tygodnia na tydzień dla Belli Jus stawał się bardzo ważny .Mogła mu ufać i zawsze mogła na niego liczyć .Rozśmieszał ją do łez .

Tego dnia poszli za namową Jusa do parku .

-Przychodziłam tu z moim przyjacielem ,gdy byłam mała. – powiedziała cicho . Chciała powiedzieć mu dlaczego na początku go unikała. Zdziwiła się ,bo uśmiech powoli znikał z jego twarzy .Postanowiła drążyć temat .- Miał na imię Jamie .Zginął w wypadku samochodowym ,przeze mnie…

-Nie mów tak –niemal wykrzyknął i chwycił ją za ramiona .Dostrzegła żal w jego oczach .

-Taka jest prawda ,gdyby tego dnia poszłabym z nim na wycieczkę ,nie wsiadł by do samochodu ze swoją mama . – powiedziała ,czując że w łzy napływają jej do oczu .

Justin wbił wzrok w ziemię ,teraz on nie miał odwagi patrzyć na jej smutek .On zawsze będzie przy tobie –rzekł ,chwytając ją za dłoń .

Udała że nie słyszała ,tych słów i kontynuowała trudną dla niej rozmowę .

-Wiesz co jest najgorsze ,że … Nie potrafiła mówić dalej .Po prostu wyciągnęła zdjęcie jej przyjaciela z dawnych lat i pokazała mu .Zaczęła płakać .Wyglądasz jak on ,jesteś taki sam .Przecież to niemożliwe ,takie coś się nie zdarza .Justin nie wytrzymał szybko przycisnął swoje wargi do jej własnych, na ten krótki moment zapominając o świecie.

Ich usta poruszały się w idealnej synchronizacji, jakby były dla siebie stworzone.

Ich pocałunek był tak namiętny a zarazem tak delikatny ,jak dotyk płatków róż.

Nie czekał aż otworzy swoje lazurowe oczy ,po prostu pobiegł w inną stronę .Gdy znalazł się już w miejscu ,gdzie był bezpieczny .- Muszę jej powiedzieć .Proszę pozwól mi – powiedział w myślach .

Isabella długo rozmyślała nad tym co się stało w parku .Miała pewność że Justin coś ukrywa .Była zrozpaczona ,a jednocześnie szczęśliwa .Pocałował ją i uciekł .Jak mógł ? Czy on coś do niej czuje ? Podeszła do szafki ,a tam zobaczyła pióro .Dotknęła jego powierzchni ,mając wrażenie że trzyma w swoich rękach coś ważnego .Jedna z jej łez spadła na jego powierzchnię ,powodując że urosło .Nie mogła w to uwierzyć ,nic z tego nie rozumiała .Przez następne dni Justin unikał jej ,wręcz traktował ja jak powietrze .Nie potrafiła tego znieść .Podeszła do niego na przerwie i ze łzami wykrzyknęła :

-Dlaczego to robisz ? Co to wszystko ma znaczyć ? Nie możesz mnie tak traktować ,nie jestem rzeczą którą możesz się pobawić i wyrzucić .

Chłopak milczał ,jego oczy nie wyrażały żadnych emocji .

Wszyscy na korytarzu zaczeli się na nią oglądać . Z nadzieją czekała na jakąś odpowiedzieć .Z jego ust nie padło żadne słowo .Dziewczyna pobiegła do domu ,nie była w stanie wytrzymać tego że zrobiła z siebie idiotkę .Zobaczyła że na jej łóżku nie leży pióro ,lecz skrzydło ..anielskie .

To było najdziwniejsze co zobaczyła w swoim życiu .Gdy usneła zmęczona po cięzkich i jej problemów .Rano wybrała się do parku ,nie mogła uwierzyć gdy na ławce siedział ON .Już chciała ,odejść w przeciwnym kierunku .Powstrzymał ją jego głos .

-Bells ,zaczekaj ! Poczuła jego rękę ,chwytającą jej dłoń . Wszyscy mowili do niej Bella albo Isabella ,nigdy Bells .To przezwisko było zarezerwowane dla mamy i jej przyjaciela .Łzy zaczęły jej napływać do oczu .

- Wiem ,pewnie chcesz poznać prawdę .To ja Bello ,Jamie .Jestem aniołem .

- Co ? – zamurowało ją ,wpatrywała się w jego oczu ,które nabierały orzechowego ,lśniącego koloru .

- Nie mogłem znieść że twojego cierpienia .Codzienie o mnie myslisz . –zaczął ostrożnie

-Kocham Cię – powiedziała powoli ,patrząc na niego jak patrzyła na Jamiego .

- Ja też cię kocham .Uratowałaś mnie .Dostałem szansę ,życia jako człowiek ,jeśli mnie pokochasz ,tak jak ja ciebie .Wierzysz mi ? – powiedział ,to w tak radosnym tempie ,a jego ciało lśniło blaskiem ,który tylko ona widziała .

- Wierzę w anioły .Zawsze czułam twoją obecność .Ty mnie chroniłeś przed złem i ,,ocierałeś ‘’ łzy .

-Teraz możemy być razem –wyszeptał i pocałował ją .Bells poczuła jakby urosły jej skrzydła ,miała wrażenie że leci ,i nigdy nie upadnie .Jej bohater ,jej anioł zawsze przy niej będzie .

Najbliżsi naszemu sercu ludzie są jak anioły .Spadają z nieba ,pomagajac nam wstać z porażek ,dodają sił do walki ,nie opuszczają ,trwają do końca .Może i ty poznałeś takiego anioła ,tylko go nie dostrzegasz ? …..
 

 
Cześć wszystkim ! Ach ,nie ma to jak sobota .Można dłużej poleniuchować i pospać .Miałam dodać wpis wcześniej ,ale czytałam świetną książkę ,,Kocham Cię Danny ''.

Dzisiaj trochę faktów o mnie
1.Uwielbiam pisać opowiadania (w następnym wpisie ,pojawi się jedno z nich )
2.To mój 3 blog.
3.Kocham śpiewać ,bo muzyka napełnia mnie szczęściem i daje satysfakcję .
4 .Odliczam dni do świąt
5.Mam wiele koleżanek.
6.Boję się ciemności .
7.Zawsze na festynach kupuję watę cukrową xd
8.Słucham tylko popu .
9.Nie cierpię wulgaryzmu ,bo ich używanie nie usprawiedliwia żadna złość .
10 .Kocham telenowele (Zbuntowany anioł ,Violetta)
11.Dużo czytam ,szczególnie książek o miłości.
12.Płacze na filmach typu ,,Titanic''
13.Uwielbiam chodzić na zakupy
14 .Lubię kino.
15.Moim marzeniem jest zostać piosenkarką.
16.Uczę się czwórkowo.
17.Nienawidzę rysowania .
18 .Jestem wrażliwa i sentymentalna .
19.Lubię Taylor Swift ,Selenę Gomez .
20 .W podstawówce dwa razy grałam Maryję na jasełkach.
21 .Nie lubię mojego gimnazjum.
22.Nienawidzę ludzi którzy docinają innym z byle powodów.
23.Na wakacjach przefarbowałam moje brazowe włosy na blond.
24.Kiedyś chciałam mieć ombre.
25.Uwielbiam koty .
26.Mam zielone oczy .
27.Nie lubię krwawych filmów.
28.Bywam dziecinna .
29.Nieszczęśliwie zakochana w koledze z klasy.
30.Moja aktualnie ulubiona piosenka:
31.Nie mogę się doczekać śniegu
32.Często przeglądam pisma młodzieżowe typu :Bravo Girl ,Fun Club
33.Nie lubię gotować .
34 .Piosenka opisująca mnie
35.Kiedy miałam 9 lat ,uwielbiałam serial Hannah Monatana .Miałam z nią ,bluzki ,dodatki itp .
36.Hmmm chyba tyle wystarczy xddd
----------------------------------------
Miłość -obrazki i gify




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Hej! Jestem Lena i mam 15 lat .W tym roku uczęszczam do klasy 3 gimnazjum .Jestem ,,farbowaną'' blondynką .Kocham komedie romantyczne .Uwielbiam śpiewać .W przyszłości chciałabym nauczyć się grać na gitarze.Mam nadzieję że spodoba wam się mój blog
Destiny ♬
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›