• Wpisów: 11
  • Średnio co: 111 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 11:17
  • Licznik odwiedzin: 5 398 / 1343 dni
 
lalakala112342525
 
Witajcie ! Uff wreszcie skończyłam pomagać mamie w robieniu ,,uszek '' do barszczu :D
Mam dla was niespodziankę :D Miałam tego nie publikować ..ale ok :) Oto opowiadanie My story :)
Ps :Imiona w opowiadaniu oprócz mojego są zmienione.
Jestem Lena .Uczęszczam do ostatniej klasy gimnazjum .Mam włosy koloru blond i zielone oczy .Uwielbiam spędzać czas czytając książki ,z wątkami miłosnymi .We wszystkim co robię ,wpiera mnie moja najlpsza przyjaciółka Alexa .Jestem wrażliwą i sentymentalną dziewczyną .Nie zapominam krzywd ,które są mi wyrządzane . Bywam niemiła ,ale tylko wtedy ,gdy mam powód .Panicznie boję się ciemności .Uwielbiam osoby ,do których mam zaufanie i mogę swobodnie z nimi rozmawiać .Śpiew jest najlepszą dla mnie fromą wyrażania emocji . Uwielbiam ,gdy ktoś mnie przytula .Moja historia zaczyna się 2 września 2011 roku .Wtedy poznałam Jego ,chłopaka w który się prawdziwie bez pamięci zakochałam .To uczucie spadło na mnie jak grom z jasnego nieba .Miał na imię Max i był blondynem o niebieskich oczach Traktował mnie jak koleżanką ,nie unikał ,nawet był dla mnie miły .Czego nie mogę powiedzieć o sobie .Traktowałam go jak intruza ,dawałam mu jasno do zrozumienia że za nim nie przepadam .Jeśli mogę powiedzieć że żałowałam czegoś w moim życiu to właśnie tego .Chodziliśmy razem do szóstej klasy ,a teraz nawet trafiliśmy do jednego gimnazjum i do tej samej klasy .Trudno ,mi ukrywać co do niego czuje ,ale nie mogę inaczej .Ostatnio na języku angielskim w tym samym czasie spojrzeliśmy sobie w oczy .To było magiczne ,ale automatycznie i szybkim ruchem skierowałam wzrok na stronicę książki .Teraz piszę do niego list ,może prosty i protekcjonalny ale szczery .Mam nadzieje że kiedyś go przeczyta.

Mój drogi M.



Wykorzystuję tę wolną chwile i wylewam z siebie te ciążące na mym sercu emocje.

Piszę do Ciebie ten list, gdyż nie potrafię tak dalej żyć, żyć tak blisko Ciebie, lecz tak bardzo daleko.

To , co czuję do Ciebie od kilku długich lat wyczerpuje mnie psychicznie, powoduje nieustający ból.

Tak, ból. Każdy Twój uśmiech, każde wypowiedziane słowo Twoim cudownym głosem, boli.

Zapewne czytając ten list, zapytasz : "Dlaczego?" , więc odpowiem.

Darzę Cię uczuciem, które między nami nie powinno nigdy zaistnieć, a nawet nie powinniśmy o tym myśleć. Jest to uczucie, które nie jest przeznaczone dla nas.

Każdego dnia budzę się z nadzieją, że wygasło, lecz nadal jest tak samo - miłość do Ciebie wzrasta jeszcze bardziej.

Od kilku lat cierpię na bezsenność. Nie potrafię zasnąć, bo myślę o Tobie, o tym irracjonalnym przeżyciu.

Każdego dnia, minuta za minutą, godzina za godziną, emocje zbierają się we mnie , czekając na odpowiedni moment, aby tylko wyjść na światło dzienne.

Noc - odpowiednia pora na wyładowanie się , pora aby uwolnić swe ciało od zmartwień, od tych koszmarnych myśli.

Tak, moje życie jest wielkim cierpieniem. Nie mogę patrzeć jak każdego dnia widzę tę ciemnowłosą dziewczynę u Twego boku .Angie ,aż samo imię przyprawia mnie o mdłości.

Wiele razy w mojej głowie pojawiały się cudowne wizje NAS - siedzących na pięknej łące, nachylasz się nade mną składając na mych ustach namiętny pocałunek, a ja mogę poczuć Twoje delikatne i miękkie usta na swoich.

Gdy udaje mi się zasnąć, zawsze śnisz mi się TY, tulący mnie do siebie, szepczący do ucha miłe słówka, zapewniające o Twej miłości.

Niestety po przebudzeniu zawsze ogarnia mnie to okropne uczucie zawiści. To tylko sen.

Ukochany, to może być dla Ciebie szok, ale już nie moge tak dłużej. Twoja obecność mnie dogłębnie rani moje serce ,jak tyiące wbijających się drzazg.

Pamiętam pewną naszą rozmowę, powiedziałeś wtedy "Twoje szczęście jest moim szczęściem", odpowiedź była krótka "Wzajemnie", jednak nie jestem w stanie odwzajemnić Twego szczęścia.

Ty masz tę drugą połówkę, z która dzielisz każdą swą wolną chwilę, cieszysz się życiem. Moją połówką jesteś Ty, ale nie jest nam dane bycie ze sobą.

Wiem , a także widzę, że jesteś bardzo szczęśliwy, dlatego usunę sie z Twego życia.

Nie mogę patrzeć na to jak bardzo jesteście w sobie zakochani, jak jest Wam ze sobą dobrze, dlatego muszę odejść.

Od czasu, gdy moja świadomość zrozumiała te jakże nienormalne uczucie, moje wnętrze zmieniło się nie do poznania, powodując widoczne skutki w wyglądzie zewnętrznym . Zaczerwienione oczy oraz worki pod nimi od niewyspania i brak tej iskierki w oczach.

Nikt nie zauważył mojej zmiany, prawda ? Lata praktyki Mój Ukochany.Nawet moje przyjaciółki rzadko to zauważają .Nawet jeśli na mojej twarzy gości uśmiech ,moja dusza płacze.

Od kilku lat ukrywam wszystkie swe emocje. Jak to mówią "dobra mina do złej gry".

Zbliżam się do końca tego listu. Wiem, że każde zapisane tutaj słowo będzie dla Ciebie szokiem, ale pamiętaj, KOCHAM CIĘ I TAK ZOSTANIE JUŻ NA WIEKI.

Ta miłość mnie zabija, a ja nie potrafię jej zgasić.

To były cudowne 4 lata ,kiedy mogłam codziennie ukradkiem patrzeć w twoje oczy .Jednak ,to już koniec ,być może nie zobaczymy się już nigdy .

Na zawsze tylko twoja koleżanka z klasy .

Tak ,to moja historia .Wydaje się być banalna i idiotyczna .Jednak powodowane jest to tym że życie bywa pokrte cierniami bólu i nieszczęścia .Łatwo można powiedzieć ,że zapomnę .Nie ,ja tak łatwo nie zapominam . Ja po prostu usuwam się w cień i nie robię zamieszania .Jestem jedną z miliarda nieszczęsliwie zakochanych nastolatek i tak już pozostanie.Wszystko co do tej pory robiłam ,było dla niego .Był znaczeniem mojego nudnego ,kruchego życia.Teraz jest rysą w moich wspomnieniach .


Nieprawda,że czas leczy rany i zaciera ślady.
Może tylko łagodzi przykrywając wszystko osadem kolejnych przeżyć i zdarzeń.
Ale to, co kiedyś bolało,
w każdej chwili jest gotowe
przebić się na wierzch i dopaść.
Nie trzeba wiele,
żeby przywołać dawne strachy i zmory.
Gdyby nawet trwały w ukryciu,
zepchnięte na samo dno,
to przecież gniją gdzieś tam,
na spodzie,
i zatruwają duszę,
zawsze pozostawiając jakiś ślad - w twarzy,
w ruchach,
w spojrzeniu -
tworzą bariery psychiczne,
kompleksy.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego